LCC w Świętokrzyskiem — z kim zrobić porozumienie
To pytanie zadaje każda gmina, która czyta o Lokalnych Centrach Cyberbezpieczeństwa. Dotacja idzie do grupy JST, nie do pojedynczego urzędu, więc zanim powstanie wniosek, musi powstać porozumienie. Województwo świętokrzyskie to 102 gminy w 14 powiatach (13 ziemskich oraz Kielce jako miasto na prawach powiatu) — struktura wręcz stworzona pod centra ponadgminne.
Naturalne osie współpracy to powiat albo subregion. W praktyce najłatwiej zaczyna się tam, gdzie urzędy już się znają i mają zbliżoną skalę problemu:
- Subregion północny — powiaty skarżyski, starachowicki, ostrowiecki i konecki: cztery miasta powiatowe blisko siebie, podobna wielkość urzędów
- Subregion południowy — powiaty sandomierski, staszowski, opatowski i kazimierski
- Subregion zachodni — powiaty jędrzejowski, buski, pińczowski i włoszczowski
- Aglomeracja kielecka — Kielce z gminami powiatu kieleckiego, gdzie centrum może oprzeć się o zasoby największego urzędu w regionie
Sens ekonomiczny jest prosty. Gmina wiejska z kilkunastoma stanowiskami nigdy nie zbuduje samodzielnie monitoringu 24/7 ani nie utrzyma etatu analityka bezpieczeństwa — a wymogi ustawy o KSC ma takie same jak duże miasto. Kilkanaście urzędów razem finansuje jeden zespół, jedną licencję SIEM i jeden kontrakt na wsparcie, dzieląc koszt na wszystkich. To jest cała idea LCC.
Działamy na terenie całego województwa — od Ostrowca Świętokrzyskiego i Starachowic po Busko-Zdrój i Sandomierz — więc możemy obsłużyć techniczną stronę projektu dla kilku sąsiadujących jednostek naraz, bez dojazdów z drugiego końca Polski. Sam program jest ogólnopolski i pracujemy też poza Świętokrzyskiem.
